sobota, 27 października 2012

Rozdział 6


-Uuuu... iskrzy.
-Gdzie co?
-No pomiędzy tobą a Horanem.
-Nie to kolega.
-I super przystojny blondyn z zespołu One direction.
-No może jest ładny ale nie iskrzy i nie będzie.
-U masz kogoś innego na oku?
-A tak. - powiedziałam dumna.
-A kogo?
-Nie istotne.
-Mogę zgadywać?
-No ale raczej nie trafi...
-Luck.
-Skąd wiedziałaś?
-Nie jestem ślepa ty jemu się chyba też podobasz.
-Serio. - zapytałam.
-Ja mam nosa do takich rzeczy.
-Dobra zmieńmy temat.
-Ok ej masz jakieś kosmetyki lakiery czy coś w tym stylu nie?
-No jasne i to bardzo bardzo dużo.
-To przynieś wszystko zrobimy odpał.
-Ok.
Lekcje się skończyły wychodziłam ze szkoły w towarzystwie Lucka śmiejąc się z jego żartów i z nauczycieli. I w pewnym momencie poczułam, że ktoś łapie mnie za nadgarstek odwróciłam się a za moimi plecami stał Niall.
-Hej niedziela aktualna tak? - zapytał. Po minie Lucka było widać, że nie jest zadowolony z tego, że z nim rozmawiam ale stał cicho.
-Tak to przyjdź po mnie o 16 ok?
-Ok. To pa miłego weekendu.
-Nawzajem – uśmiechnęłam się do niego i odeszłam.
Luck prawie przez całą drogę się nie odzywał w końcu nie zniosłam tej ciszy.
-To co jutro jedziemy do centrum tak?
-Yhym...
-No powiedz coś bo nie zniosę tej ciszy.
-Ale co?
-Cokolwiek.
-Lubie placki. - roześmiałam się na cały głos a on patrzył na mnie unosząc jedną brew.
-Aha fajnie. Pozwól, że zapytam nie lubisz Nialla?
-Nie to nie to, że go nie lubię tylko jest sławny tak? No i myśli, że może mieć każdą dziewczynę. No i wiesz teraz zarywa do ciebie.
-A tobie to się nie podoba tak?
-Tak. To znaczy... a kurde. - zaczerwieniłam się – no bo on myśli, że jak jest sławny to będzie miał każdą.
-Aha czyli nie podoba ci się, że do mnie zarywa jeśli mogę to tak nazwać chociaż chyba nie.
-Ej no chyba wiem kiedy chłopak zarywa do dziewczyny tak? Więc widzę, że on do ciebie zarywa.
-Aha a ty do kogoś zarywasz?
-Co to za pytanie? - oburzył się.
-Nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Więc odpowiedz bo jeszcze pomyślę, że do mnie zarywasz.
-Tak szczęśliwa.
-Bardzo.
Dalsza droga do domu była cicha. Gdy staliśmy pod moim domem przytuliłam go na pożegnanie i poszłam do domu.
-Hej jestem!
-Cześć.
-Co taka cisza?
-Tata zabrał dziewczynki do parku.
-Aha to znaczy, że telewizor wolny tak?
-Tak.
-Super.
Pobiegłam szybko do swojego pokoju przebrałam się z luźną bluzkę i spodenki wzięłam laptopa i zbiegłam przed telewizor. Przed telewizorem spędziłam cały wieczór. O 19 przyszedł tata z dziewczynkami i od razu pobiegłam do siebie bo wiedziałam, że będą mi opowiadały tak to super jest tutaj. O 22 siedziałam na łóżku i czytałam moją ulubioną książkę. I usłyszałam dźwięk sms-a przeczytałam.
„Hej pierwsza zwrotka napisana. To będzie super piosenka. A tak w ogóle to przepraszam, że się nie odzywałem ale byłem wkurzony. Przepraszam ;*”
L.
Od razu mu odpisałam.
„Hej to super!!! Dobra byłeś wkurzony rozumiem. A może byś ze mną jutro poszedł na trening? Co ty na to?”
M.
Nie musiałam czekać długo na odpowiedź.
„Z miłą chęciom zobaczę jaką jesteś niesamowitą tancerką.”
L.
„E tam przeciętnie tańczę”
M.
„Przeciętnie to ja tańczę a ty chodzisz na zajęcia to już jesteś 1000 razy lepsza. Ok pogadamy jutro dobranoc ;***”
L.
„Dobranoc ;*”
M.
Te trzy całuski na końcu mnie zaskoczyły. A może Parrie miała rację może naprawdę mu się podobam. Zaczęłam ponownie czytać książkę ale nie mogłam się skupić. Odłożyłam książkę i otworzyłam jeszcze laptopa. Nic ciekawego nie było więc szybko zasnęłam.

Obudziłam się o 10 sama co było wielkim zaskoczeniem. Zwlekłam się niechętnie z łóżka i poszłam do łazienki ogarnęłam tylko włosy umyłam zęby i zeszłam w kapciach do kuchni.
-Hej – powiedziałam jeszcze całkiem zaspana i uśmiechnięta widząc na stole gofry. - To będzie piękny dzień.
-Hej słonko i jak się spało?
-Super i jeszcze taki fajny sen miałam.
-Tak a jaki?
-Że leżę na łące i wszędzie są osoby na których mi zależy czyli wy, Oliwia i parę innych osób.
-A Luck też? - zapytała mama i w tej chwili zeszłam na ziemię nie powiedziałam mu o której wychodzę.
-Tak też zaraz wrócę.
Pobiegłam do swojego pokoju po telefon i wykręciłam numer do Lucka.
Luck
-Tato odbierz – krzyczałem. - Tato!
W końcu się obudziłem przetarłem senne oczy i odebrałem.
-Tak? - zapytałam zaspanym głosem.
-Cześć. Obudziłam cię?
-A kto mówi?
-Marika.
-Aha. Tak obudziłaś mnie dlaczego to zrobiłaś nie lubisz mnie?
-Co nie czemu właśnie, że cię lubię.
-Sory ale jeszcze nie kontaktuje.
-Spoko. Zapomniałam ci powiedzieć, że wychodzimy o 11:30.
-A jest 10! - krzyknąłem.
-No wiem.
-No mi wystarczy jak wstanę o 11.
-Co jak to możliwe? Dobra nie ważne. Wstawaj, wstawaj, wstawaj.
-Nie ja chce spać!
-Masz pecha jak się spóźnisz to nie pójdziesz ze mną.
-Dobra wstaje do zobaczenia.
-No pa.
Odłożyłem telefon i położyłem się jeszcze na chwilę. Po pół godzinie wstałem i zszedłem na śniadanie.
Marika
-Śniadanie było pyszne mamo! - pocałowałam ją w policzek i poszłam do siebie.
Odświeżyłam się i przebrałam w to (http://www.faslook.pl/collection/i-love-summer-2/ ) spakowałam bluzkę i spodnie na przebranie i byłam gotowa. Zeszłam na dół i wyszłam z domu Luck już na mnie czekał.
-Hej fajnie wyglądasz.
-Hej dzięki ty też. - miał na sobie czarne dżinsy niebieski t-shirt bluzę czarną i czapkę zieloną – ruszamy podbić scenę.- zaśmiałam się.
-Ty tak ja nie.
-A może umiesz tańczyć.
-Chyba nie.
-Spróbuj na treningu gdzieś z tyłu coś zrobić może ci się uda.
-No zobaczę.
-Ok.
Po 15 minutach dotarliśmy na salę ja poszłam się przebrać a Luck został na sali.
-Przychodzić! - zawołała instruktorka wszyscy posłusznie przyszli i stanęli w rozsypce.
Podeszłam do instruktorki i zapytałam się jej czy Luck może spróbować a ona się zgodziła. Zawołałam go i puściła muzykę i zaczęła się rozgrzewka. Kątem oka zerkałam na Lucka i dobrze sobie radził. Rozgrzewka się skończyła.
-Dzisiaj powtórzymy sobie podstawowe kroki.
Dobrze mi szło grupa była na naprawdę wysokim poziomie większość była dziewczyn ale chłopaki też byli. Trening się skończył instruktorka mnie do siebie zawołała a Luck poszedł razem ze mną wyglądał na bardzo zmęczonego.
-I jak nie za ciężko?
-Nie super. W Polsce też byłam na taki poziomi więc dam sobie radę.
-To dobrze. A może – zwróciła się do Lucka – spróbował byś tak oficjalnie masz bardzo dobre izolacje nadajesz się do tego.
-Mogę spróbować.
-Dobrze to widzimy się jutro tak?
-Tak.
Poszłam do szatni przebrałam się i wyszłam z Luckiem. Wyjęłam butelkę z wodę i zaczęłam pić.
-Chcesz? - zapytałam zasapanego Lucka.
-O tak – chwycił butelkę i zaczął pić.
-Łał super będziesz ze mną chodził do grupy ciesz się.
-Ciesze ale to jest takie męczące.
-No wiem i to jest w tym fajne.
-Ej bo jak robiliście raning coś tam to nie za bardzo kumałam nauczysz mnie?
-Ta jasne tylko kiedy?
-Jutro?
-Nie dam rady.
-Ale przed treningiem o 8 na przykład.
-A chce ci się wstawać?
-Nie ale podobno, że mam dobre izolacje cokolwiek to znaczy więc muszę poćwiczyć.
-Izolacje to znaczy, że masz duży zakres ruchu ciała na przykład klatką robisz to obszernie czyli dobrze.
-Aha fajnie wiedzieć. To co pasuje?
-Ta jasne. To jutro o 8 u mnie.
-Ok.
Weszłam do domu i pobiegłam do kuchni.
-Cześć jestem cała ale zmęczona.
-Widzę i jak dajesz radę?
-Tak spoko jest. A mamo zapomniałam się zapytać pamiętasz jak ci mówiłam o Niallu no to on zaprosił mnie w niedziele do siebie żebym poznała resztę chłopaków mogę iść?
-Cały weekend cię nie ma w domu.
-No wiem ale nie mogłam odmówić i się zgodziłam.
-No dobra możesz iść.
-Dziękuję mamusiu jesteś najlepsza.
-Dobra zmykaj.
Pobiegłam do siebie wzięłam prysznic wysuszyłam włosy przebrałam się i wyszłam z domu.
********************
No to kolejny rozdział. Przepraszam że tak późno ale niestety internet mi się rąbie. Cały czas nie ma a jak jest to na 5 minut. I to nie tylko u mnie to jest najciekawsze. No dobra i jak się podobał? Piszcie w komentarzach swoje opinie. Jestem załamana bo te wszystkie prezenterki z Vivy albo eski mają takie stare albo fałszywe informacje że np. na esce było że One direction było w amerykańskim x-factor to myślałam że rozwale telewizor jak się nie znają to niech nie mówią. Dziękuję za uwagę może jeszcze jutro dodam. Ha umiem tańczyć poloneza! A przy okazji dowiedizałam się że mam zawsze zimne ręce. Ciekawe.

2 komentarze:

  1. Haha Magda ,wiesz ,że bardzo mi sie podoba i chce więcej ,pisz szybciej ,bo czekam na kolejne rozdziały jak na odcinki VD :)
    Ewelajna

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten mi sie najbardziej podobał rozdział:**

    panna K

    OdpowiedzUsuń