sobota, 13 października 2012

Rozdział 3


-Dobrze - powiedziała - jak oceniasz swoje doświadczenie taneczne?
-U mnie w Polsce byłam w drugiej najlepszej grupie hip-hopowej w mieście.
-Dobrze zapiszemy cię tak samo do naszej drugiej najlepszej grupy. Zobaczymy jak ci pójdzie.
-Dziękuję.
-Treningi są w sobotę i niedzielę o 12 2 godziny.
-Dobrze przyjdę.
-Dobrze.
-Do widzenia.
-Do widzenia.
Wyszłam na zewnątrz bo tam czekał na mnie Luck.
-I jak? - zapytał.
-W sobotę i niedziele o 12 super! - rzuciłam mu się na szyję.
-No to super, że się cieszysz.
-No od kąt tu przyjechałam to miałam nadzieję, że jest tu szkoła tańca.
-No to co idziemy na lody?
-Jasne.
Szliśmy alejkami Londynu gdy zobaczyliśmy wózek z lodami i od razu poszliśmy w jego stronę.
-Jakiego chcesz loda?
-Malinowego.
-Poproszę jednego malinowego i jednego czekoladowego.
-Proszę.
Zapłacił za lody i poszliśmy dalej. Znaleźliśmy ławeczkę pod pięknym zielonym drzewem i usiedliśmy na niej i jedliśmy lody.
-Podoba ci się u nas w szkole i w Londynie? - zapytał.
-Może być chociaż tak naprawdę to nic nie widziałam.
-To może w weekend pojedziemy do centrum i pozwiedzamy?
-Trening.
-No to po treningu. O której się kończy?
-O 14.
-No to o 15:30 jest autobus to pojedziemy i pozwiedzamy.
-Ok – uśmiechnęłam się do niego.
-Wracamy?
-Tak. - wyciągnęłam telefon by zobaczyć która godzina – O mój Boże już 21 i tak jasno?
-Uroki Londynu zawsze jasno.
Ruszyliśmy w stronę naszych domów i nagle poczułam wibracje wyciągnęłam telefan a na wyświetlaczu pojawił się napis „mama” odebrałam.
-Hej mamo – mówiłam po Polsku.
-Wiesz która godzina? - zapytała ze zdenerwowaniem.
-Tak 21.
-No nie masz zamiaru wracać?
-Właśnie jestem w drodze idę z Luckiem nie martw się zaraz będę.
-Dobrze ale się pośpiesz.
-Ok pa.
Rozłączyłam się.
-Mama? - zapytał.
-Hm. tak martwi się.
-Też tak miałem.
-Miałeś twoja mam odpuściła?
-Nie ona nie żyje.
-Jejku przepraszam – kompletna debilka ze mnie – współczuję.
-A spoko nie ma sprawy już się przyzwyczaiłem.
-Ile już no nie żyje? Jeśli mogę zapytać.
-Miesiąc.
-Miesiąc i ty mówisz, że się przyzwyczaiłeś? Moja babcia zmarła 4 lata temu a ja dalej się nie przyzwyczaiłam.
-No bo ty jesteś dziewczyną.
-Co to miało znaczyć? - oburzyłam się stanęłam i podparłam biodra rękoma.
-No bo wy jak się was rzuci to beczycie tygodniami a faceci tacy nie są.
-Ta ok. - ruszyliśmy dalej.
-No a może nie?
-A właśnie, że nie ja jakoś nie ryczałam jak mnie chłopak rzucił miałam go w dupie i żyłam dalej. Nie będę się rozczulała nad jakimś debilem i marnowała moje cenne łzy.
-No to twarda jesteś.
-To po rodzicach. - uśmiechnęłam się do niego.
Doszliśmy pod nasze domy.
-No to ja się zbieram bo jeszcze dostane kare – przytuliłam go po przyjacielsku.
-Pa.
Weszłam za drzwi tata siedział z mamą na kanapie i oglądali jakiś film.
-Hej jestem.
-A nie za późno? - zapytał z powagą tata.
-Poznawałam okolicę i zapisałam się na treningi.
-Marsz do siebie i spać.
-Dobra.
Co ich ugryzło jak mieszkaliśmy w Polsce to mogłam wracać o tej godzinie i nic nie mówili a tu. WTF? Dobra 21 30 wzięłam prysznic i weszłam na laptopa. Sprawdziłam fejsa i poszłam spać.
Sara
-Ej Max zjeżdżaj! - krzyknęłam na niego.
-No nie podrywaj Sary ona ma kogoś innego na oku- dodała moja koleżanka Eva.
-Jeszcze zmienisz zdanie – powiedział, puścił mi oczko i poszedł.
-Fuj co za oblech jak mu nie głupio – powiedziałam.
-Nie wiem nie czaje tego gościa.
Dzwonek na lekcje weszłam do klasy i usiadłam na swoim miejscu. Gostek coś zaczął nawijać normalne ale go nie słuchałam nienawidzę historii. Po lekcji historii wyszłam na korytarz do swojej szafki.
-No hej mała słyszałem, że baba od muzyki chce wystawić jakiś spektakl i poszukuje młodych artystów.
-No i co? - zapytałam.
-No jak będą zapisy to się zapisz śpiewasz super.
-Ta są lepsi ode mnie w tej szkole na przykład słynne One direction oni na pewno będą śpiewać.
-No ale przecież można spróbować.
-Zobaczę.
Hm... a może bym się zapisała. W końcu brzydko to ja nie śpiewam. Muszę się zastanowić no a jak tak to jaką piosenkę kurde. Całe lekcje siedziałam i myślałam o tym czy się zapisać czy nie i nic nie wymyśliłam.
Danielle
Lekcje ja co dzień nudne i bez sensu no ale trzeba chodzić.
-Cześć idziemy gdzieś dzisiaj?
-Ja nie dam rady mam próbę.
-A no tak zapomniałam słynna pani tancerka.
-Ej o co ci chodzi? - zapytałam.
-O nic.
-Słuchaj ja mam jakąś pasje a nie tylko chodzenie po sklepach i świecenie dupą po całej szkole popatrz na siebie krótszej nie miałaś? - już mnie mega wkurzyła zachowywała się jak jakaś królowa a lepszych ubrań nie miała krótka spódniczka aż jej tyłek wychodzi i dekolt jak u prostytutki.
Już nie chciałam jej więcej słuchać więc poszłam przez cały dzień się z moimi „przyjaciółkami” nie odzywałam. Wyszłam ze szkoły cała wkurzona.
Parrie
Ta nowa taka dziwna trochę no ale co tam podobno pozory mylą. Zobaczymy spróbuję z nią pogadać.
No co jest nie da się jej złapać wylatuje z klasy jak poparzona. Może jutro.
Eleanor
Kolejny dzień nauki męczący ale na pewno owocny. Jest 5 i jest fajnie. Teraz trzeba ostro zakuwać.
-Hej mamo hej tato jestem.
-Witaj.
-Dostałam dzisiaj 5.
-I co mówiłem, że nauka jest najważniejsza bez dobrych wyników nie dostaniesz się na medycynę.
-Tak tato - powiedziałam ze spuszczoną głową bo nie chciałam zostać lekarzem.
Poszłam do siebie i cały czas siedziałam nad książkami.
************************************************
No to jest kolejny rozdział. Podoba się? Odpowiedzi w komentarzu. W piątek sobie zdałam sprawę że jestem głupia. Pisaliśmy olimpiadę z matematyki i tam były takie masakryczne rzeczy myślałam że odwale na 16 zadani tylko 3 rozwiązałam a resztę strzelałam jak będę miała 5 pkt to wybuchnę z radości. 

A teraz nie związane z blogiem słuchajcie mam taką sprawę  No bo jest taka zajebista grupa taneczna z Oświęcimia. Szkoła tańca nazywa się "GRAWITACJA" chodzi tam między innymi ja moje przyjaciółki kuzynka koleżanka no i parę osób jeszcze które spotykam na co dzień. No i jest tam taka zajebista grupa główna no i tam jest moja przyjaciółka w niej. No i oni tak zajebiście tańczą. Jak jadą na jakieś zawody to zawsze stają na podium  Na przykład w tym roku byli na mistrzostwach Polski 3 miejsce. I na mistrzostwach świata 12 miejsce! Nie źle co? No i oni są zajebiści. No i mam taką prośbę zagłosujcie na nich (https://apps.facebook.com/adidas-represent-pl/FacebookApp/profile/alias:grw-crew) są zajebistą grupą. Ja już zagłosowałam teraz wasz kolej głosujcie.

3 komentarze:

  1. aww, zapowiada się ciekawie .. Niall, Luk :*
    Mam nadzieję, że akcja zacznie się za niedługo rozkręcać :P
    Już się nie mogę doczekać, jak oni się będą bili w srebrnych zbrojach o serce pięknej niewiast Mariki ;)
    Awww ... Pozdrawiam
    Panna H

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, czekam na 4.

    Zapraszam do mnie komentuj. http://whilelivewereyoungonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada się prze ciekawie
    pozdrawiam ;d

    OdpowiedzUsuń